czwartek, 19 grudnia 2013

Świąteczne kalorie

Jemy bez ograniczenia, czy może liczymy kalorie na święta? Tym razem przyjrzymy się temu co przynosi wigilijny stół, świąteczne biesiady i sylwestrowe szaleństwa nie tylko na parkiecie.
Zatem zobaczmy, ile kalorii zjadamy w czasie świątecznych dni

Wigilia i potrawy wigilijne, chociaż w większości postne, mogą być bardzo tuczące. Wigilijny stół, zastawiony po brzegi, obfituje w niesamowitą różnorodność potraw smażonych, ciężkostrawnych i przede wszystkim kalorycznych.
Można by tu powiedzieć, że tradycja nakazuje, aby w Wigilię spróbować każdej z 12 potraw. Jeśli jednak zastanawiamy się, w jaki sposób to zrobić aby jednocześnie  nie przesadzić z kaloriami, sprawdzimy więc kaloryczność wigilijnych dań.
Rozpoczynamy od kalorie w barszczu czerwonym z uszkami - kaloryczność tego dania zależy głównie od tego, ile uszek dodamy do porcji barszczu. Czysty barszcz przyjmijmy 200 ml, będzie miał nie więcej niż 30 kcal. Jeśli wrzucimy do niego osiem uszek to już nasza porcja będzie miała około 192 kcal.
W zupie grzybowej w jednym talerzu 250 g czystej, niezabielanej zupy grzybowej będzie niewiele, bo ok. 35 kcal. Porcja grzybowej z makaronem i śmietanką to już niestety nawet 350 kcal.
A ważny argument przy tym, grzyby są ciężkostrawne, dlatego dodajemy do zupy koperek i czarny pieprz, które oczywiście poprawią nasze trawienie.
Smaczne i półokrągłe pierogi z kapustą i grzybami dostarczą nam ok. 230 kcal.  Jeśli podane zostaną prosto z wody, ich wartość kaloryczna zmniejszy się do 160 kcal. Pierogi pieczone mają tylko o 10 kcal więcej niż gotowane. Warto rozważyć, która wersja podania pierogów dla nas będzie odpowiednią.
Kalorie w kompocie z suszonych owoców to napój dość kaloryczny i smaczny to tradycja. Zazwyczaj w jednej szklance, czyli jakieś 300 ml będzie około 400 kcal, ale zależy to od ilości dodanej substancji słodzącej np. cukier, miód czy stewia.
Warto też zjeść suszone owoce z kompotu, bo zawierają błonnik pokarmowy, ułatwiający trawienie.
Nie byłoby wigili, gdyby nie karp. I tak, w 100 g gotowanego karpia, podanego w galarecie znajdziemy około 140 kcal. Ale już smażony karp w panierce z jajka i bułki tartej jest daniem wysokokalorycznym i ta wartość dochodzi do 170 kcal, dlatego jeśli zależy nam na nie przybywaniu na wadze podczas świąt i dbamy o dietę, a chcemy zjeść rybę to zastąpmy go pieczoną rybą.
W 100 gramowej porcji karpia upieczonego z ziół i przypraw będzie niecałe 148 kcal. Śledzik - porcja 100 g czyli nie dużej ilości śledzi w oleju to ponad 310 kcal. Same śledzie nie są, aż tak bardzo kaloryczne gdyż surowy płat ma już o połowę mniej kalorii, ale kaloryczności
dodaje im olej czy śmietana. Właśnie śledzie w niej podane mają około 98 kcal, natomiast śledzie marynowane tak zwane rolmopsy niewiele więcej, bo 110 kcal.
Kapuśta z grochem i grzybami, dania bez których wigilia nie miała by podkreślenia zarówno smaku i zapachu. Jednak w jednej porcji kapusty z grochem biorąc pod uwagę, iż porcja to 4 łyżki
tych, kalorii będzie 175. Zaznaczmy że o wiele mniej, bo już tylko 110 kcal będzie w kapuście z grzybami.
Ważna uwaga, podawana kaloryczność nie dotyczy potrawy z zasmażką czy olejem, ponieważ tak przygotowane danie będzie o wiele bardziej kaloryczne.

Deserowe bomby

Kutia to jedna z najbardziej kalorycznych potraw wigilijnych - niestety. Przepisów na kutię jest wiele, ale w najpopularniejszej wersji, czyli w daniu z pszenicą, miodem, makiem i mlekiem orazżnymi rodzajami orzechów i suszonymi bakaliami będzie nawet 380 kcal w jednej porcji.
Makowiec to deser równie bardzo kaloryczny i bardzo smaczny. W niewielkim kawałku będzie około 375 kalorii.
Aby być bardziej dokładnym to w 100 gramach tego wspaniałego ciasta. Ta cała kaloryczność nie jest winą ciasta drożdżowego czy biszkopta ale jego masa makowa wymieszana z dużą ilością bakalii.
Kiedy zakupimy gotową masę makową to w tym będzie już około 225 kalorii.
Potrawy, święta i my to nieodłączna chwila na którą wszyscy czekamy. Dlatego warto i o tym pomyśleć.

Materiał został oparty o informacje Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

Autor: Ella Porawska

0 comments:

Prześlij komentarz