piątek, 20 grudnia 2013

Opinia lokalnej społeczności

Magazyn PL dociera do ponad 11 miast na południu Wielkiej Brytanii, w których mieszka ok. 125,000 Polaków. Związku ze sporą ilością negatywnych opinii na temat Polaków w mediach w ostatnim czasie, dziennikarze Magazynu PL zapytali przypadkowych Anglików o ich opinie o nas – Polakach – mieszkających w ich miastach.


W Southampton według nieoficjalnych informacji mieszka ponad 27 tysięcy Polaków. Dzielnica Shirley zwana jest “małą Polską” gdyż powstało tam ponad 5 polskich sklepów, trzy zakłady fryzjerskie, serwis komputerowy, studio tatuaży i kilka innych biznesów. Przy sklepie Morrisons na Shirley, spotkaliśmy 37-letnią Beth Bush, o Polakach powiedziała, ciężko pracują, dużo piją i na ogół są okay. – Zdarzają się rodziny, które pobierają zasiłki czy mieszkania socjalne, ale nikomu dzisiaj nie jest łatwo – dodaje Bush.

W innej części Southampton znajduje się Portswood – tutaj również mieszka wielu Polaków, ale przy tym wielu zamożnych Anglików w pobliskim Highfield.

- Mój najlepszy przyjaciel jest Polakiem, stowrzył nowe miejsca pracy dla innych, dzięki niemu inni, w tym Anglicy, teraz mogą mieć pracę – zdradza 23-letni Sam Lovell, menadżer ds. marketingu w firmie telekomunikacyjnej. – Nie mam zastrzeżeń do Polaków czy innych imigrantów, dopóki przyjeżdzają oni przygotowani – chcą lub wcześniej znaleźli pracę i itd. – dodaje młody Anglik. – Anglia czy Zjednoczone Królestwo od lat było domem dla imigrantów i tak już zostanie, jednak traktujmy ten kraj z respektem – kończy Lovell.

- Wynajmowałam domy Polakom, Rosjaniom, Bługarom i w większości nie było z nimi problemów – mówi 47-letnia Sarah Jackson z Basingstoke. – Wielu z nich, mimo chorób, problemów czy też innych sytuacji rodzinnych stawiała się do pracy – dodaje Jackson w rozmowie z Magazynem PL. – Jednak są tacy co psują opinię Polakom, śpią na ulicach, zaczepiają innych pod wypłwem alkoholu – wymienia mieszkanka Basingstoke.

Rencista Denis Spencer uważa, iż imigrancji powinna być kontrolowana, a postępy nowo przybyłych do jego kraju winny być monitorowane. – Ci którzy nie mają chęci pracować powinni następnego dnia wracać w swoje strony, nie chcę aby moje podatki ich utrzymywały – dodaje Brytyjczyk. – Gdybym ja pojechał do Twojego kraju, tam napewno bym nie dostał nawet kromki suchego chleba, a u nas dostaniesz domy socjalne, wszystkie benefit za nic. To jest nie fair i tyle – kontynuje Spencer. 

Autorzy: Karolina Skalska, Tomasz Dyl oraz Mariusz Kaszpan

0 comments:

Prześlij komentarz