niedziela, 8 grudnia 2013

20% osób z HIV nie zdaje sobie sprawy że jest nosicielem

Od 1988, z inicjatywy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), 1 grudnia obchodzony jest Światowy Dzień AIDS. W tym dniu na całym świecie odbywa się wiele wydarzeń o charakterze edukacyjnym, dotyczących profilaktyki HIV/AIDS, takich jak konferencje i happeningi.
Zapalane są również znicze i świece symbolizujące pamięć o osobach zmarłych na AIDS. Wiele osób przypina Czerwoną kokardkę jako symbol solidarności z osobami żyjącymi z HIV i chorymi na AIDS, ich rodzinami i przyjaciółmi.  Mimo, iż tak wiele robi się dla propagowania wiedzy na temat choroby, wciąż wielu z nas myśli, że problem dotyczy krajów Afrykańskich, jakiegoś marginesu społecznego albo osób źle prowadzących się.  A prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy narażeni.

Liczba nowych zachorowań wzrosła o 1%

Dane wskazują, że około jedna na pięć (20%) osób żyjących z HIV w Wielkiej Brytanii nie jest świadoma, że ma wirus. Według danych Instytutu Zdrowia Publicznego Anglii z 2012, szacuje się, że  aż 21,900 osób z HIV nie wie, że jest nosicielem. W 2012 z 6360 osób nowo zdiagnozowanych  z HIV , około 47% wykryto  już na późnym etapie choroby.
Całkowita liczba nowych zachorowań wzrosła o 1% w stosunku do poprzedniego roku. Nowe przypadki  HIV wśród mężczyzn mających seks z innymi mężczyznami osiągnęły liczbę 3250. Geje właśnie pozostają grupą najbardziej dotkniętą przez HIV, a zaraz po nich obywatele  pochodzący z afrykańskich społeczeństw.  
Około 45% nowych przypadków HIV odnotowano wśród heteroseksualistów (ok. 2,880 przypadków).

Eksperci alarmują

Profesor Noel Gill, szef działu HIV z Instytutu, powiedział – W Wielkiej Brytanii, ludzie, którzy są nieświadomi ich zakażenia mogą być przyczyna rozprzestrzeniania się wirusa. Musimy szybciej rozpoznawać  zakażonych  HIV, poprzez zachęcanie do testowania w kierunku zakażenia, zwłaszcza tych z grupy najbardziej zagrożonych – tłumaczy profesor. 
Wczesna diagnoza pozwoli zmniejszyć  ilość nowych zakażeń wirusem HIV w całej Wielkiej Brytanii. Około połowa, wśród nowo zdiagnozowanych mężczyzn,  uprawiających seks z innymi mężczyznami,  otrzymała pozytywny wynik już przy pierwszym badaniu, co wyraźnie wskazuje, że wiele ludzi, którzy powinni się zbadać, tego nie robi. Paul Ward, szef Terrence Higgins Trust dodaje – Powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa to w tej chili nasze największe wyzwanie. W tej chwili mamy na to największe szanse, biorąc pod uwagę poziom i powszechność wykonywanych testów a także światowej klasy leki.  Prowadzimy prace badawcze i  społeczne uświadamiając ludzi, wszystko czego potrzebujemy to indywidualne zaangażowanie i środki publiczne, aby tak się stało. Jeśli uda nam się to, możemy odwrócić losy tej epidemii.

Jak to wygląda w Polsce?

W naszych rodzinnych stronach żyje ponad 17 tys. osób ze zdiagnozowanym HIV. Według  Społecznego Komitetu ds. AIDS w Polsce 50-70 proc. zakażonych wirusem HIV nie jest tego świadoma.  Każdy, kto jest aktywny seksualnie, musi liczyć się z tym, że wchodzi w obszar ryzyka zakażenia HIV.
Jest tylko jeden wyjątek od tej reguły, który wbrew pozorom nie jest tak łatwy do spełnienia, czyli związek, w którym partnerzy są zdrowi na początku znajomości  i wzajemnie sobie wierni . Wirus jest demokratyczny – każdy, niezależnie od statusu społecznego, płci czy orientacji, musi brać pod uwagę możliwość zakażenia w drodze kontaktów seksualnych. Nie daje też objawów, które jasno wskazywałyby na to, że się zakaziliśmy.
Po zarażeniu po mało istotnych i łatwych do przeoczenia objawach na początku, wirus przechodzi w fazę bezobjawową, która może trwać nawet 15 lat. W tym czasie można zakażać inne osoby. Stąd, jeśli jesteśmy aktywni seksualnie, tak ważne jest wykonanie badania. 

Autor: Monika Jagielska

0 comments:

Prześlij komentarz