piątek, 8 listopada 2013

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii żyją na granicy ubóstwa

W ciągu ostatniego roku, liczba osób zarabiających poniżej kosztów utrzymania wzrosła o 400 tys. i obecnie wynosi ponad 5,2 mln.

Jest to kolejny dowód na to, że powolne wygrzebywanie się z kryzysu gospodarczego nie wpływa na polepszenie sytuacji finansowej społeczeństwa. Ponadto, wśród osób, których zarobki są niższe niż średni koszt utrzymania najwięcej jest kobiet, co oznacza, iż wynagrodzenie pań nadal nie dorównuje zarobkom panów.

Kryzys zbyt niskich zarobków

Według raportu dla KPMG – międzynarodowej sieci firm świadczących usługi z zakresu audytu, doradztwa podatkowego i doradztwa gospodarczego - blisko trzy czwarte osób w wieku 18-21 lat zarabia poniżej poziomu uznawanego za minimalną kwotę pozwalającą na pokrycie kosztów utrzymania w Wielkiej Brytanii. Granica ta wynosi obecnie £8,55 na godzinę w Londynie i £7,45 w pozostałej części kraju. Wyniki przedstawione przez firmę KPMG wskazują na trudności, z jakimi borykają się ministrowie, którzy obecnie starają się odeprzeć zarzuty opozycji, jakoby wywołali kryzys zbyt niskich zarobków.
Wykazują również dysproporcję między zarobkami kobiet i mężczyzn, w wyniku której aż 27% pań zarabia poniżej granicy pokrycia kosztów utrzymania w porównaniu do 16% panów. Pracownicy zatrudnieni na pół etatu są znacznie bardziej narażeni na niskie płace niż ich pełnoetatowi koledzy - aż 43% osób pracujących na pół etatu otrzymuje stawkę niższą niż wynosi granica utrzymania się w Wielkiej Brytanii, przy 12% pracujących w pełnym wymiarze godzin.

Będzie poprawa?

W ubiegłym tygodniu burmistrz Londynu, Boris Johnson, ogłosił nową wyższą stawkę zarobków pozwalających na pokrycie kosztów utrzymania, podczas gdy przewodniczący partii Pracy, Ed Miliband zapowiedział, że jego partia wprowadzi zachęty ekonomiczne, aby zmotywować firmy do wypłacania swoim pracownikom stawkę pozwalającą im się utrzymać.
Miliband obiecał, że w pierwszym roku kadencji rządów partii Labour, każda firma, która zapisze się do programu „living wage" otrzyma nawet do tysiąca funtów zwrotu podatku za każdego pracownika z niskimi zarobkami, który otrzyma podwyżkę. Przyniesie to dodatkowe oszczędności dla rządu, gdyż wyższe płace najmniej zarabiających oznaczać będą mniej wypłacanych zasiłków.

Z korzyścią dla wszystkich

Rzecznik prasowy partii Pracy skomentował, iż planowana zmiana będzie stanowić „korzyść dla nisko opłacanych pracowników, dla brytyjskich biznesów oraz dla podatników."  Zwolennicy tej stawki są zdania, iż w konsekwencji przynosi pracodawcom większe zyski poprzez podniesienie morale pracowników jak również ich wydajności, a także poprzez obniżenie fluktuacji kadr.
Rząd jest obecnie pod presją organizacji wspierających wypłacanie pracownikom stawki pozwalającej im na godne utrzymanie. W związku z tym, Vince Cable, sekretarz ds. biznesu, ogłosił, że będzie starał się nakłonić ministerstwo do płacenia najniżej zarabiającym pracownikom stawkę o poziom bliższą do tej gwarantującej utrzymanie się.
Rzecznik prasowy Ministerstwa Biznesu potwierdził, że Cable polecił swojemu ministerstwu podwyższenie zarobków pracownikom na najniższych szczeblach w całej Wielkiej Brytanii.
Nacisk na rząd wywiera również organizacja charytatywna Save the Children, która niedawno opublikowała dane ukazujące, iż liczba dzieci z rodzin, których dochód nie pokrywa kosztów utrzymania wzrosła z 1,82 mln w latach 2010-11 do 1,96 mln w latach 2011-12.

Dzieci rodziców pracujących

Ponadto, dochody około 1,7 mln najuboższych rodzin ulegną zmniejszeniu po wprowadzeniu świadczenia universal credit, który ma skonsolidować kilka zasiłków w jeden.
- Coraz więcej dzieci żyje w biedzie, ponieważ zarobki ich rodziców nie są wystarczające, dwie trzecie dzieci uważanych za ubogie pochodzą z rodzin, gdzie jedno lub oboje rodziców pracuje. Jak tak może być? Wypłacanie pensji pokrywającej koszty utrzymania najprawdopodobniej ograniczy negatywne skutki świadczenia universal credit – ostrzega Priya Kothari z organizacji Save the Children.

Gdzie najgorzej?

Badanie przeprowadzone dla KPMG wykazało, że w Północnej Irlandii znajduje się największy odsetek pracowników, którym może zabraknąć na codzienne wydatki - aż 24 proc. (23 proc. w 2012r.) Podobnie w Walii, tylko o jeden procent mniej osób nie otrzymuje wystarczających zarobków (23 proc. w 2012r.) Najniższy odsetek jest w Londynie - 17 proc. (16 procent w 2012r.) a także na południowym wschodzie - 18 proc (również 16 proc. w 2012r.). Natomiast pod względem liczbowym, w najgorszej sytuacji są mieszkańcy północnego zachodu, Londynu oraz południowego wschodu.

Jedzenie czy ogrzewanie?

Matthew Bolton z organizacji Citizens UK, która jako pierwsza przeprowadziła kampanię przeciwko zbyt niskim zarobkom powiedział: Badanie to wskazuje, że pracujący ludzie, którzy żyją w biedzie to skandal. Każda z tych 5 milionów osób może opowiedzieć, jak ciężko jej się zmagać z tą trudną sytuacją: dwie prace, brak czasu dla dzieci i wybór: jedzenie czy ogrzewanie. Postulujemy, aby każdy pracodawca zatrzymał się i pomyślał o ludziach, którzy sprzątają, serwują posiłki czy obsługują kasę sklepową.

Autor: Ewa Erdmann

0 comments:

Prześlij komentarz