poniedziałek, 28 października 2013

Południe po huraganie

Zablokowane ulice, drzewa powyrywane z korzeniami, pozrywane dachy, domy pozostające bez prądu, a także, co najgorsze przynajmniej 2 ofiary śmiertelne – tak wyglądało południe Wielkiej Brytanii w poniedziałek.

Tysiące osób nie mogło dotrzeć do pracy, po tym jak wstrzymano wszystkie pociągi zarówno z Southampton jak i Bournemouth do i z Londynu. Lokalne lotniska w Southampton oraz Bournemouth również zostały zmuszone odwołać część lotów.
Główne drogi, w tym wylotowa The Avenue w Southampton jak i A31 w New Forest były zakorkowane w poniedziałek rano po tym jak powyrywane drzewa zalegały na drogach. – Na bilans strat jeszcze poczekamy kilka dni, jednak czegoś takiego hrabstwa Hampshire i Dorset nigdy wcześniej nie przeżyły – informuje rzecznika prasowa MET Office.
Po przejściu cyklonu św. Judy, blisko 250 tys. domostw w południowej Anglii zostało pozbawionych prądu.
Powołując się na informacje MET Office, najsilniejsze porywy wiatru odnotowano około godziny 5 nad ranem w Needles Old Battery na wyspie Wight, gdzie wiało z prędkością 159 km/h. 

Autor: Karolina Skalska, Fot.: Tomasz Dyl

0 comments:

Prześlij komentarz