sobota, 5 października 2013

10 grzechów głównych na angielskich drogach

Każdy kraj z własną rozbudowana infrastrukturą drogową posiada specyficzne i unikatowe na swój sposób prawo drogowe. Kierowcy poruszający się pojazdami po drogach na Wyspach – tak jak w większości cywilizowanych krajów – zobowiązani są z prawa do bezwzględnego przestrzegania przyjętych prawnie jak i tych niepisanych, kreowanych grzecznościowo przez kierowców zasad drogowych.


Prawo drogowe nie zostało zatwierdzone, by ograniczyć naszą wolność na drodze, ale przede wszystkim w celu zapewnienia płynności ruchu drogowego i bezpieczeństwa jego uczestników. Ograniczenia prędkości, nakazy, zakazy, bez względu jak w naszej opinii irytujące mają swój głeboki cel. No właśnie. A jak to wygląda w praktyce kiedy mieszkamy w Zjednoczonym Królestwie i korzystamy z dobrodziejstw rozbudowanej brytyjskiej infrastruktury drogowej? Oto lista najczęściej popełnianych grzechów,wykroczeń i niepożądanych zachowań kierowców na Wyspach.

1.       Jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa

Kto chociaż raz miał okazję znajdować się w pojeździe, który uczestniczył w wypadku drogowym wie, że zapięty pas, choć niewygodny i zazwyczaj niekomponujący się kolorystycznie z naszym ubraniem jednak sie przydaje.
W momencie wypadku, prawidłowo zapięte i dopasowane pasy mogą zapobiec doznaniu poważniejszych obrażeń ciała lub uratować życie nam i naszym współpasażerom. Oczywiście w pewnych sytuacjach nawet zapięty pas i najlepszy system poduszek powietrznych w samochodzie może okazać się niewystarczający by pomóc nam wyjść cało z opresji. Jednakże jego zapinanie drastycznie podniesie nasze szanse przeżycia w momencie wypadku.
Niektórzy kierowcy w UK traktują jednak pas jako najgorsze zło i nie korzystają z niego. Skutki takiego działania mogą mieć bardzo przykre konsekwencje. Nie tylko na własne bezpieczeństwo, ale także naszą kieszeń. Niestosowanie się do wymogu zapinania pasa może skutkować w niektórych przypadkach mandatem nawet do £500.

2.       Rozmowa przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego

Jest nadal dosyć powszechnym zjawiskiem. Wiele przeprowadzonych badań udowodniło, że rozmowa przez telefon w trakcie jazdy potrafi rozproszyć uwagę kierowcy w bardzo poważnym stopniu. Osoba, która kieruje i jednocześnie przystawia sobie słuchawkę ulubionego telefonu do ucha ma poważnie ograniczone pole widzenia, jego uwaga jest rozproszona, a czas reakcji znacznie się wydłuża.
Często można zaobserwować, że ktoś, kto prowadzi jednocześnie trzymając telefon ma tendencję do tzw „wyłączania się". Prowadzi samochód mało płynnie, często ignoruje znaki i innych uczestników ruchu. W zależności od tego w jakiej sytuacji Policja zatrzyma nas na prowadzeniu z telefonem w ręce, mandat za to wykroczenie może wynieść do £1000 + 3 punkty karne. W przypadku kierowców transportu publicznego i dostawców nawet do £2500. W niektórych przypadkach łącznie z dyskwalifikacją do kierowania pojazdu.

3.       Nadmierna prędkość

Angielscy kierowcy nie wyróżniają się pokorą na tle innych nacji. Na Wyspach, łamanie przepisów dotyczących prędkości nie jest czymś niezwykłym. Poruszając się po brytyjskiej drodze można odnieść wrażenie, że zawsze znajdzie się inny uczestnik ruchu, któremu spieszy się bardziej niż nam. No bo jak może być inaczej, gdy pod maską samochodu mamy koników mechanicznych stado, drogi są nienajgorsze, a Policja jest dla obywateli. Wówczas można przecież „cisnąć". Właśnie o to chodzi, że nie. Na Wyspach, tzw. speeding czyli nadmierna prędkość jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków i jeśli zostaniemy złapani na jeździe ponad wyznaczony limit, to rzadko kończy się to pouczeniem.  Mimo, że ograniczenia prędkości są naprawdę przyzwoite; 30MPH (48 km/h) w terenie zabudowanym, 60MPH (96km/h) poza terenem zabudowanym i 70MPH (112km/h) na autostradach i drogach dwupasmowych (dual carriageway) to i tak, znaczna ilość kierowców łamie przepisy dotyczące limitu prędkości. Nie dziwi więc, że mandaty potrafią być bardzo wysokie.
Nawet do £2500 plus 3-6 punktów karnych. W niektórych przypadkach dyskwalifikacja do prowadzenia pojazdu. Policja szczególnie uczulona jest na łamanie limitu prędkości w okolicach szkół (20MPH) i w miastach (30MPH).
Rosnące statystyki wypadków spowodowanych przez gnających dziko kierowców sprawiają, że Policja na wyspach zaczyna walczyć z kierowcami łamiącymi przepisy prędkości w dosyć znajomy dla nas Polaków sposób. Coraz częściej widzi się pojawiające się na poboczach fotoradary, często bardzo ładnie „wkomponowane" w otoczenie, jak również coraz to nowsze pojazdy zasilające flotę nieoznakowanych radiowozów, które swojego czasu były na ulicach rzadko spotykane. Dlatego warto czasem pomyśleć, czy ten nierzucający się w oczy samochód jadący za nami nie nagrywa przypadkiem naszych poczynań. Czasami lepiej wydłużyć sobie podróż jadąc wolniej, ale zgodnie z przepisami  niż ryzykować otrzymanie bardzo poważnej kary.

4.       Jazda bez ubezpieczenia / ważnego przeglądu / prawa jazdy

Takie zjawisko też nie należy do rzadkości. Choć trzeba naprawdę „tęgiej głowy", żeby jeździć bez jednego z trzech wymaganych dokumentów. System wyłapywania tego typu kierowców jest Na Wyspach jednym z najbardziej zaawansowanych na świecie.
Stałe jak i mobilne urządzenia automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych ANPR (automatic number plate recognition) codziennie monitorują każdy pojawiający się na drogach. Jeśli nie mamy jednego z wyżej wymienionych dokumentów, to mijając jedną z kamer systemu ANPR, nasz pojazd zostanie oznaczony. Kierujący pojazd w tym przypadku jeśli zostanie zatrzymany może spotkać się z bardzo dotkliwą karą pienieżną.
W zależności od rodzaju brakującego dokumentu kary mogą dojść do £5000 plus dyskwalifikacja do prowadzenia pojazdów. Warto pamiętać, że brak prawa jazdy lub ważnego przeglądu w przypadku wypadku wyklucza ważność polisy ubezpieczeniowej. Tak więc, jeśli spowodujemy wypadek lub bedzięmy jego uczestnikami nawet nie z własnej winy, to możemy ponieść ogromne koszty finansowe z tytułu odszkodowania.

5.       Jazda po spożyciu alkoholu lub pod wpływem narkotyków

Kierowcy na Wyspach, mimo że na Wyspach limit dopuszczalnej zawartości alkolu we krwi (0,8‰) jest wyższy niż w większości krajów Unii Europejskiej, również nagminnie łamią ten przepis. Liczba kierowców zatrzymywanych w związku z tym wykroczeniem może nie osiąga tak strasznie wysokiego poziomu jak w Polsce, ale i tak stanowi to w Zjednoczonym Królestwie poważny problem.
Wysoki limit powoduje, że w Zjednoczonym Królestwie nie jest aż tak trudno spotkać na drodze kierującego pod wpływem alkoholu. Zwłaszcza w weekendy. Jazda na przysłowiowym podwójnym gazie jest traktowana z pełną stanowczością. Kary są bardzo wysokie (6 miesięcy więzienia, kara do £5,000 oraz zakaz prowadzenia pojazdów).
Do tego trzeba dodać, że jeśli jesteśmy uczestnikami wypadku, gdzie osoby doznały uszczerbku na zdrowiu lub były ofiary śmiertelne, a my byliśmy pod wpływem alkoholu lub innej substancji, to możemy być pewni jednego: przy wymierzaniu kary, sąd nie okaże żadnej litości i możemy liczyć na bardzo surowe traktowanie przy orzekaniu wyroku. Warto też zapamiętać jedną drobną niepisaną regułę. Gdy uczestniczymy w wypadku lub kolizji, gdzie nie byliśmy sprawcami zdarzenia, ale wcześniej piliśmy alkohol, to nawet jeśli nie przekroczyliśmy limitu, to i tak będziemy potencjalnie w mniej przychylnej sytuacji, gdy drugi kierowca był trzeźwy a na miejsce zdarzenia została wezwana policja. Dlatego jeśli mamy już kierować pojazdem, to tylko po trzeźwemu.

6.       Niebezpieczna jazda

W Wielkiej Brytanii, sprawcy wypadków, gdzie brawura i niebezpieczna jazda były głównym czynnikiem nie są rzadkością. W przypadku kolizji czy wypadku spowodowanego niebezpiecznym zachowaniem na drodze możemy liczyć na bardzo dotkliwe kary pieniężne jak i inne sankcje.
W najbardziej ekstremalnych przypadkach, gdy kierowca poprzez niebezpieczną jazdę spowodował czyjąś smierć, możemy liczyć na wyrok do 14 lat więzienia i nieograniczoną karę pienieżną stosowną do wyrządzonych szkód lub krzywd. Niebezpieczna i nieostrożna jazda znajduje się na czele listy przyczyn wypadków w UK.

7.       Jazda na ogonie, blokowanie prawego (szybkiego) pasa jezdni na autostradach i trasach szybkiego ruchu, wciskanie się w kolejkę w czasie zatoru na drodze, wymuszanie pierwszeństwa  

Takie zjawiska widzimy codziennie i są zmorą kierowców jeżdżących zgodnie z przepisami po brytyjskich drogach. W chwili obecnej po niedawnych zmianach w prawie, o których niedawno pisaliśmy, tego typu wykroczenia kończą się obecnie natychmiastowym mandatem w wysokosci £100 i 3 punktów karnych.

8.       Niesygnalizowanie zamiaru skrętu na skrzyżowaniu lub rondzie

Brytyjskie prawo nie przewiduje kary za nieużywanie kierunkowskazu. Niesygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy jest obecnie jednym z najbardziej irytujących i nagminnych zjawisk na brytyjskich drogach. Mimo, że prawo nie przewiduje kar za niestosowanie kierunkowskazów, to w niektórych przypadkach możemy spotkać się z podciągnięciem niesygnalizowania zamiaru skrętu pod niebezpieczną lub nieostrożną jazdę. Następuje to wtedy, gdy miała miejsce kolizja lub wypadek i uda nam się udowodnić winę drugiego kierowcy. Jednakże w chwili obecnej trzeba liczyć się z tym, że użycie  kierunkowskazu wielu kierowców zwyczajnie boli bardziej niż przegrana drużyny narodowej w piłce nożnej.
Brak przepisów regulujących to zjawisko jedynie wzmaga u kierowców niechęć do używania „świateł kierunku”. Dlatego poruszając się samochodem warto stosować tak dobrze znaną z Polski zasadę ograniczonego zaufania. Zwłaszcza wtedy, gdy dojeżdżamy do skrzyżowania lub ronda. Jest to często najlepszy sposób na uniknięcię kolizji bądź wypadku w trakcie pokonywania rond i skrzyżowań, kiedy na naszej drodze pojawi się wróg mrygającego, pomarańczowego światełka.

9.       Niezatrzymanie się będąc uczestnikiem wypadku lub niepoinformowanie o kolizji

Nic bardziej nie irytuje niż fakt, że nasze wypieszczone i zaparkowane na drodze lub pod sklepem auto zostało uderzone, a sprawca zbiegł i nie został zidetyfikowany. Tego typu sytuacje mają tutaj miejsce bardzo często. I jeszcze częściej takim osobom udaje się ujść z tym na sucho. Jednakże, jeśli idetyfikacja sprawcy zdarzenia była możliwa (niezależnie czy to przez świadka, czy nagranie z kamer CCTV), to sprawca może liczyć na karę £5,000, nawet do 6 miesięcy więzienia i wydania zakazu prowadzenia pojazdów. Wszystko zależy od charakteru zdarzenia i rodzaju szkód, jakie zostały wyrządzone w trakcie tego typu zdarzenia.
Najbardziej surowo karani są sprawcy, gdzie miał miejsce wypadek, którego efektem była czyjaś śmierć, a sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. W tym przypadku dochodzą kolejne artykuły, z których sprawca może zostać ścigany i osądzony. Zakres kar jest w tym momencie bardzo zróżnicowany, ale nie różni się on wiele od sankcji stosowanych w przypadku niebezpiecznej jazdy. Kary są bardzo wysokie. Niejednokrotnie osądzane są dla sprawcy długoletnie wyroki pozbawienia wolności i znaczne kary pienięzne.

10.   Brawura


Ostatnia na naszej liście i zapewne najczęstsza przyczyna wypadków oraz irytacji u innych kierowców. Nieodpowiedzialna i brawurowa jazda zdarza się większości kierowców. Najbardziej podatne na brawurę są osoby, które na drodze spędziły już w życiu sporo czasu i wyrobiły sobie własne – często błędne – mniemanie, że to własnie ja i nikt inny jeżdzę najlepiej a droga należy do mnie. Bądź przeciwnie – nowi uczestnicy drogi, którzy świeżo po zdaniu egzaminu wyruszają na podbój dróg nadrabiając brawurą brak umiejętności w prowadzeniu pojazdów. Brawura potrafi być zgubna i często prowadzi do tragedii. Lek na nią jest tylko jeden. Zachowanie zdrowego rozsądku, spokoju i duża doza pokory. Im więcej z tych trzech cech zachowamy prowadząc pojazd, tym większe szanse, że nie zrobimy sobie i komuś krzywdy prowadząc nasze maszyny.

Autor: Grzegorz Erdmann

1 comments:

  1. Verdict all the necessary Polish drugs and cosmetics products! You will find all the necessary polish drugs and cosmetics products. Our offer also various types of ointments, gels or creams.

    OdpowiedzUsuń