poniedziałek, 9 września 2013

Polka chce pobić światowy rekord!

Anna Lisewska, mieszkająca obecnie w Warszawie, organizuje sex maratony, tak by po zliczeniu wszystkich mężczyzn, z którymi się przespała,  otrzymać liczbę 100 000! Będzie to rekord na skalę światową.

20minut i następny!

Na swoim profilu na Facebook, podaje datę, nazwę i adres hotelu, oraz numer pokoju i umawia się na 20 minutowe sesje z każdym kto wyrazi swoje zainteresowanie. Dotychczas naliczyła już 284 kochanków. Ich liczba stale rośnie, ponieważ Anna zapraszana jest również na spotkania poza jej rodzinną Warszawą.– Dostałam bardzo dużo zaproszeń z Portugalii, Chorwacji, Brazylii, Macedonii, Hiszpanii, Niemiec oraz z Wielkiej Brytanii. Wszędzie tam zapraszacie mnie z moim sex-maratonem – czytamy na blogu Polki. – Niestety nie stać ją jeszcze na zagraniczne wyjazdy, dlatego też prosi, by chętni z danego kraju, poprzez konto paypal wpłacali po €1.00, tak by uzbierała się kwota na przelot i hotel – wyjawia w rozmowie z brytyjskim dziennikiem Metro.

Ataki ze wszystkich stron!

Konserwatywna Polska i jej mieszkańcy nie do końca mogą pogodzić się ze stylem życia 21 latki. Na jej profilu można znaleźć bardzo wulgarne komentarze. Ale zainteresowanie jej osobą nie spada. Prasa, nie tylko krajowa rozpisuje się o jej postanowieniu.  Przysparza jej to tyleż samo fanów co i wrogów. Niedawno, ktoś włamał się na jej profil na Facebook i podał fałszywą informację o tym, że jest nosicielką HIV. Wywołało to niemałe zamieszanie, zwłaszcza wśród mężczyzn, którzy już mieli przyjemność sie z nią spotkać.  Anna zdementował te pogłoski, i zamieściła zdjęcie, swoich zrobionych specjalnie na tę okoliczność wyników badań. Potwierdzają one, że jest niezarażona. Jeszcze.

Czy jej się uda?


Jakkolwiek by na to nie patrzeć, jedno jest pewne. Nikomu nie znana dotychczas panna Lisewska, nagle stała się obiektem zainteresowania nie tylko mężczyzn chcących spędzić z nią te magiczne 20 minut. Kobieta udziela teraz wywiadów, staje się ekspertem z dziedziny życia seksualnego Polaków i korzysta w pełni ze swoich 5 minut w szołbiznesie. A może właśnie o to chodziło, żeby zabłysnąć? Bo jak to sprytnie matematycy wyliczyli, aby osiągnąć swój cel, (zaznaczmy, że Anna „udziela” się tylko w weekendy) musi poświęcić na to 3,8 roku, i musiała by to robić przez cały weekend bez przerwy. 

Autor: Karolina Skalska

0 comments:

Prześlij komentarz