niedziela, 14 lipca 2013

Bezpieczne opalanie

Lato w pełni, i każda z nas chce nacieszyć się piekną pogodą i słońcem. Co zrobić by nasza opalenizna wyglądała pięknie i naturalnie i by przede wszystkim była zdrowa? Czy lepiej wygrzać się na leżaku w ogrodzie lub na plaży, czy też szybko złapać brąz z solarium? Przyjrzyjmy się temu uważniej!



Naturalna, piękna opalenizna jest naszą letnią ozdobą. 

Zanim zaczniesz opalanie, zadbaj o odpowiednią ochrone skóry.  Pamiętaj, że przesuszona skóra to przedwczesne zmarszczki!  Dobieraj więc odpowiednie kremy z filtrem i nie korzystaj z tzw przyspieszaczy opalania. Pij dużo wody i soków z marchwi, które nadają skórze ładny kolor. Zadbaj również o włosy i paznokcie. Nie pozostawaj długo na słońcu, rób sobie przerwy. Aby opalanie było bezpieczne, należy dobierać odpowieni czas ekspozycji naszej skóry na promienie UV. Siła promieni słonecznych zmienia się w ciagu dnia, i najlepiej unikać godzin południowych. Po powrocie do domu zrób sobie letni prysznic z gruboziarnistym peelingiem. Peelingi pomagają w tym, by opalenizna została na twoim ciele jak najdłużej.  Po takim zabiegu wklep w ciałkosmetyk silnie nawilżający.

Opalanie przez cały rok!

Solarka? Tak ale z głową. Lampy stosowane w solariach emitują promienie UV 10 razy silniejsze niż te naturalne w słoneczny dzień w samo południe. Trzeba więc naprawdę rozsądnie z niego korzystać. Na początek należy zacząć od krótkich sesji, dajemy w ten sposób znać naszemu organizmowi o niebezpieczenstwie i czas na naturalną reakcję. Opalanie powinno być również dostosowane do fototypu skóry. Przed wizytą w solarium koniecznie zmywamy makijaż, nie używamy perfum czy dezodorantów, zaklejamy plasterkiem wszystkie znamiona, i zawsze stosujemy specjalne kosmetyki przeznaczone do tego typu opalania i okularki ochronne. Jeśli teraz tego nie robisz i myślisz sobie żadnych kosmetyków nie stosuję, a moja opalenizna wygląda super,  poczekaj jeszcze kilka lat. Twoja skóra będzie cienka jak papier, pomarszczona i o wiele starsza.  Po opalaniu również pamiętamy o nawilżaniu. Sztuczne opalanie to nie samo zło, trzeba tylko pamiętać o rozsądku, a skóra odwdzięczy nam się za to cudowną opalenizną.

Kiedy rezygnujemy

Unikaj opalania, jeśli masz naprawdę jasną karnację, lub uczulenie na słońce.  Stosuj kremy brązujące z samoopalaczem. Promieni UV powinnaś również unikać w czasie miesiączki. Podczas menstruacji mogą one dodatkowo spowodować bardzo obfite krwawienie, a niekiedy nawet krwotok. Lekarze zalecają w tym czasie spacery albo leżakowanie w półcieniu. Kobiety w ciąży też bardziej intensywnie reagują na upały. Duszności, omdlenia, mroczki przed oczami, złe samopoczucie, puchnące stopy – to wszystko może utrudniać przyszłym mamom codzienną aktywność w letnie dni. Nie ma badań jednoznacznie wskazujących na to, że solarium jest niebezpieczne dla mamy i jej przyszłego dziecka. Ale nie ma też badań, które dawałyby gwarancję, że maluszek podczas takiego sztucznego opalania jest całkowicie bezpieczny. Solarium nie jest polecane dla kobiet w ciąży głównie dlatego, że są one narażone na nagłe zmiany temperatury. Zmiany te mogą zaś powodować wzrost ciśnienia tętniczego krwi – a to stanowi przyczynę licznych ciążowych powikłań. Dlatego też lepiej uważać i jeśli mamy wybierać pomiędzy naturalnym a sztucznym opalaniem, wybór powinien paść na to pierwsze.  Trzeba też zrezygnować z solarium, jeśli stosujemy tabletki antykoncepcyjne lub inną terapię hormonalną. Tabletki są substancjami fotouczulajacymi, czyli takimi po których na skórze mogą pojawić się przebarwienia posłoneczne, czasem nawet po kilku latach. Unikamy słońca i solarium również po zrobieniu tatuażu. Absolutnie przez pierwsze 30 dni, a potem za każdym razem gdy się opalasz stosuj na tatuaż krem do opalania z dużym filtrem albo specjalne blokery.  Opalanie podrażnia skórę, tatuaż - jako ciemniejszy - chłonie więcej promieniowania niż nietatuowana skóra, co zwiększa jego wrażliwość na UV.

To co naturalne jest piękne!

Drogie Panie. Opalamy się, łapiemy słońce bo nasz organizm tego potrzebuje. Promienie UV aktywują w naszym organiźmie witaminę D, pomagają w zapobieganiu np. osteoporozy,  poprawiają nam humor, a skórze nadaja piękny  wygląd.  Trzeba jednak pamiętać, że penetrują naszą skórę na całej grubości, powodują powstawanie wolnych rodników, które uszkadzają komórki, a po wielu latach mogą doprowadzić do zmian nowotworowych. Powodują, że na skórze szybciej pojawiają się zmarszczki, bruzdy, przebarwienia czy poszerzone naczynka.  Niezależnie od tego czy zdecydujemy się na letnie plażowanie, czy tez na szybką solarkę, trzeba dozować tę przyjemność rozsądnie. Skóra delikatnie muśnięta słońcem i opalenizna podtrzymana kilkoma wizytami w solarium, na pewno nikomu nie zaszkodzi. Ważne by wyglądało to naturalnie, spalona skóra nigdy nie będzie modna! 

Autor: Monika Jagielska

0 comments:

Prześlij komentarz