poniedziałek, 24 czerwca 2013

5 minut z … polskim psychoterapeutą, Katarzyną Paluch

Katarzyna Paluch jest polskim psychoterapeutą, która przyjmuje w gabinecie w Winchester. Oprócz konsultacji psychoterapeutycznych, Polka oferuje także spotkania mające na celu poprawienie swojego rozwoju osobistego.  W rozmowie z Tomaszem Dyl, Katarzyna Paluch opowiada o tym, jak założyła własny gabinet na Wyspach.


Co sprawiło, że zechciałaś założyć własną firmę?

Dla mnie decyzja ta związana jest i była z wyborem, wolnością, sprawczością i odpowiedzialnością, by robić w życiu to co daje mi satysfakcję. Mogę porównać tę sytuację do zakupów. Powiedzmy, że chcę kupić chleb, nie jakikolwiek, tylko taki który lubię najbardziej. Okazuje się, że są podobne, ale nie ma tego, na którym najbardziej mi zależy.  Szukam, ale wciąż nie znajduję. W tej sytuacji mogę w dalszym ciągu kontynuować poszukiwania, bądź kupić inny chleb, lub też upiec sobie taki jaki chcę. Ja wybrałam trzecie rozwiązanie.

Czy Twoimi klientami sa polsko czy anglojęzyczne osoby?

W tym momencie moja oferta jest jeszcze skierowana jest do osób polskojęzycznych. W najbliższym czasie swoje usługi rozszerzę także o terapię w języku angielskim.

Co było dla Ciebie największym trudem zakładając / prowadząc firmę w Wielkiej Brytanii?

W chwili obecnej, ponieważ od niedawna jestem w UK, kłopotem jest brak znajomości, brak informacji o moich usługach wśród potencjalnych klientów. Mówiąc krótko rozpoznawalność i związana z tym reklama. To zwykle zabiera trochę czasu, zwłaszcza jeśli chodzi o promocję usług psychoterapeutycznych, w przypadku których najlepszy efekt daje osobista rekomendacja. Z drugiej jednak strony czasy się zmieniają i dzisiejszy marketing szeptany przybrał zupełnie inną formę, przeniósł się z przestrzeni fizycznej do wirtualnej. A więc możliwości są różne i warto z nich korzystać. 

Co było dla Ciebie największą łatwością przy zakładaniu / prowadzeniu firmy w Wielkiej Brytanii?

Być może odbiegnę od pytania, gdyż odpowiedź jaka mi się nasuwa związana jest raczej z radością i zawodowym spełnieniem,  i jest to dla mnie możliwość pracy z ludźmi, w zakresie usług które oferuję. Tu nie ma rutyny, gdyż każdy człowiek jest inny, każde spotkanie jest inne, każdy proces wygląda inaczej. To jest twórcze bycie z osobą i towarzyszenie Klientom w ich poszukiwaniach, w rozwoju,  w smutku i w radości. To jest tworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której Klient czuje się akceptowany, wysłuchany, widziany, przestrzeni w której może się otworzyć na siebie i na drugą osobę.

Najbliższe plany?

Wspomniałam już wcześniej, że w najbliższym czasie planuję skierować swoje usługi także do klientów anglojęzycznych. Zastanawiam się też nad organizacją warsztatów i treningów.  



Więcej informacji o polskim gabinecie znajdziesz na www.gestalt-therapy.eu lub pod nr. 07596 261 925. 

Autor: Tomasz Dyl

Prowadzisz własną działalność na Wyspach? Odezwij się do nas pisząc na adres news@magazynpl.co.uk, a kto wie, być może za tydzień to właśnie Twoją firmę przedstawimy w dziale “5 minut z…”. 


0 comments:

Prześlij komentarz