niedziela, 21 kwietnia 2013

Obawa, a może wstyd?

Człowiek istota ludzka, budowana poprzez wiele czynników zarówno wykonawczych jak i odczuwalnych. Skąd więc w nas bierze się poczucie wstydu czy obawy kiedy zaistnieje sytuacja poproszenia o pomoc.

Otaczający nas świat wzbudza w nas różnego rodzaju emocje, odczucia. Tworzy naszą opinię na życiowe sytuacje. I to one wspomagają naszą reakcje, czy jesteśmy na tyle odważni by poprosić kogoś o pomoc. Nie każdemu z nas życie układa się na różowo. Kwestii w której byłaby potrzebna nam pomoc jest coraz więcej. I nie zawsze musimy tu zajmować się stroną pomocy finansowej, gdyż ona akurat jest regulowana na wielu poziomach dostosowanych odpowiednio do konkretnej sprawy.
Skierujmy się bardziej w stronę emocjonalną, w strone dotyczącą samej osoby człowieka. Jego przeżyć, życia w społeczeństwie, w rodzinie. To wzburza nami, kiedy staramy się rozwiązać jakiś problem na tych płaszczyznach. A na daną chwilę wskazane by było zwrócenie się o pomoc do kogoś. No właśnie tylko gdzie najlepiej ukierunkować swoje potrzeby?
Znajomy, koleżanka z pracy, przyjaciel, a może członek rodziny, zaczynamy wyliczankę, która w efekcie kończy się sformuowaniem: nie, im nie mogę powiedzieć, że mam taki problem, wyśmieją mnie, a może nawet odsuną się odemnie. A tak wogóle to wstyd o tym mówić. I znowu używamy słowa wstyd, obawa przed odrzuceniem, czy śmiechem.
Ta strona dotyka nas najbardziej jeśli mówimy o uczuciach, zachowaniach, stosunkach w związkach, czy relacji pomiędzy dziecko a rodzice. Tutaj najbardziej zasłaniamy się parawanem usprawiedliwień, tłumaczeń i zapewnianiem samych siebie, że to tylko tymczasowe, że to uda się naprawić, zmienić, rozwiazać.
Nie definiujemy tego i nie staramy się przyznać, że prawdziwie nie radzimy sobie sami i że rozpaczliwie potrzebujemy czyjegoś wsparcia.

Czynniki naszych słabości

Zanim jednak rozpoczniemy kwestie jak wiele pomoc może zmienić w naszym życiu zastanówmy się nad tym, co tak naprawdę jest powodem, który zmusza nas do szukania tej pomocy. Napewno wielu z was nasuwają się relacje pomiędzy partnerem, mężem czy żoną, dziećmi, a także nałogi jakie uczestniczą w tym i można by tu powiedzieć, że są to jedne z głównych czynników charakteryzujących problemy.
Palenie papierosów, alkohol są powodem wielu kłótni, nieporozumień i sprawiają poczucie bezsilności. Towarzysząca agresja często znajduje swoje wytłumaczenie problemami w pracy, w szkole. Jeden problem nakłada się na drugi budując zwartą siłę z jaką nie możemy wytrzymać, ale nie mamy też odwagi przyznać się. W naszej głowie kształtuje się przekonanie, które podpowiada nam, iż dużo ludzi teraz ma takie czy inne problemy i czy oni wszyscy korzystają z pomocy, napewno nie. Takimi i innymi stwierdzeniami staramy się wypełniać luki z którymi sobie nie radzimy. I tak żyjemy, przekładając nasze problem na rodzinę, czy dzieci. Tworzymy zamknięty krąg do którego nie chcemy dopuścić nikogo z zewnątrz.
Warto zatem dodać jeszcze, że tłumaczymy to tym, iż ktoś z zewnątrz mógłby tego nie zrozumieć i narobić nam jeszcze większych problemów, gdy zacznie pociągać za wszystkie sznurki naszej codzienności. I po co nam kolejne kłopoty. Nasze słabości często są złym doradcą w poszukiwaniu pomocy.
Nie możemy myśleć, że jesteśmy w tym sami gdyż tym samym możemy ranić innych przez co i ich życie staje się nie dozniesienia. A Ci inni to mogą być nasi najbliżsi. Czy warto jest narażać siebie i otaczających nas ludzi na życie bez przyszłości. Samo życie jest wystarczająco trudne do przeżycia po co więc dokładać coś ekstra co nigdy nie musiałoby się wydarzyć.

Prośba o pomoc może wiele zmienić
   
Najważniejszym aspektem jest przyznanie, że jest problem. Najlepiej kiedy zauważymy to jeszcze w formie początkowej. Im dłużej brniemy z problemem tym więcej się na niego nakłada i tym trudniej jest znaleźć prawdziwe podłoże.
Istotnym czynnikiem procesu poproszenia o pomoc jest chęć zwrócenia się do odpowiedniej jednostki, która taką pomoc świadczy. Ośrodki, psychologowie czy nawet lekarz może być tym początkowym ogniwem od którego zaczniemy.
Do kogoś powinniśmy poczuć choć odrobinę zaufania, gdyż  z tym w dzisiejszych czasach mamy kłopot.
Zaufanie to w teraźniejszym słownictwie pozostaje tylko wyrazem, do którego odnosimy się z wielką ostrażnością, w samym brzmieniu i jako podjęte działanie.
Powróćmy zatem do wyrażenia samej prośbę. Nie bójmy się zdecydować, nie kierujmy się strachem przed innymi z otoczenia, rodziny, najbliższych.
Podejmując walkę zmieniamy nasze życie często na lepsze dające nam poczucie bezpieczeństwa, poczucie psychicznego odprężenia, zadowolenia i faktu, że czujemy iż mamy obok siebie kogoś kto nam pomoże.
Tradycyjny sposób wychowania może także w pewien sposób kształtować w nas cechy charakteru przejawiające się tym, iż mamy poczucie obwiniania się o zaistaniałą sytuacje i to blokuje nas przed zwróceniem się o pomoc. Brakuje nam pewności siebie, nieumiejętności komunikowania się i domagania się swoich praw. Mówimy o tym, ponieważ są to wartości które wielu z nas również wynosi z domu. Wartości wyuczone przez lata i potwierdzane przez naszych rodziców, dziadków, do których trudno wnieść sprzeciw.
Pomoc, którą otrzymamy nie zmieni wszystkiego od razu i to również trzeba mieć w świadomości. To wymaga pracy, a przede wszystkim czasu w zależności od poważności problemu i jak długo trwaliśmy w nim.
Nasz krok w stronę pomocy zwiększa szansę pokonania wstydu i obawy przed kolejną porażką. I choć człowiek jako istota ludzka może wytrzmać bardzo wiele rzeczy które się zdarzają to jednak nie ze wszystkimi pójdzie nam łatwo. Nie każda sprawa da się od razu rozwiązać.
Cierpliwość to kolejna cecha, która powinna być uruchomiona w procesie radzenia sobie w życiu i wychodzenia z problemów. Bo jak wiadomo rozmwiamy ogólnie o nich, ale dotyczą różnych aspektów życia. Nasza szczerość wobec osoby do której zwracamy się o pomoc powinna być otwarta w przekazie dając jej obraz szczegółow naszych niepowodzeń. Dojście do sedna, do początku całej sytuacji pozwoli na dobranie odpowiedniej ścieżki leczenia, dokonywania zmian w zachowaniu względem innych, zmian dotyczących wewnętrznej strony człowieka.
Zrozumienie na czym polega sama pomoc często ułatwia pracę profesjonalnym jednostką z osobą potrzebującą wsparcia w codziennych sytuacjach. Ktoś komu ta pomoc jest niezbędna często szuka przede wszystkim zaufania i zapewnienia bezpieczeństwa w sensie, że nic mu się nie stanie kiedy poprosi o pomoc.

Podejmijmy decyzje, żeby później nie żałować...

Pomoc, rozumiana przez nas w różny sposób i klasyfikowana do różnych aspektów życia powinna znleźć zawsze otwartą drogę aby o nią poprosić.
Nie bójmy się zrobić ten krok. Przecież nie jesteśmy sami, zawsze mamy szansę otrzymać wsparcie tylko nie możemy milczeć.
Pamiętajmy, że przez nasz strach mogą cierpieć inni, że przez nasze okłamywanie samych siebie stwarzamy fałszywe pozory dla innych, a tym samym pogrążamy siebie.
Poprośmy więc o pomoc póki jest jeszcze czas, by nie okazało się, że jest już za późno. 

Autor: Ella Porawska
                                     

0 comments:

Prześlij komentarz