sobota, 27 kwietnia 2013

Dziecko i używki

Zadając tylko pytania, nie rozwiążesz problemu ani mu nie zapobiegniesz. Dzisiejszy świat charakteryzuje działanie w zastraszającym tempie. Dzieci dorastające wyprzedzają nas nie tylko myślą, ale i czynem. Czy więc jesteśmy gotowi na wyprzedzenie ich o przysłowiowy 'krok'?

Często zastanawiamy się jak wychować dzieci, aby nie miały skłonności do pokus życia jakimi są narkotyki, alkohol czy papierosy. Stawiamy sobie pytania na, które nie zawsze potrafimy znaleźć zadawalającą odpowiedź. Czy jest jakiś sposób na zabezpieczenie dziecka przed tym? Dostępność środków odurzających nie jest rynkowym problemem. Powszechnie używane leki z domowej apteczki mogą stać się dla nieletnich nieopanowaną burzą nastroju, zachowania. Kupowanie alkoholu, papierosów przez dorosłych ułatwia możliwość podjęcia spróbowania przez dziecko. To stało się już tak oczywiste, że sam fakt łatwości dostępu zaczyna nas przerażać na skalę głębokiego stresu. Aby podjąć staraniem ogarnięcie tego tematu rozpoczniemy od prostego pytania, w jakiej rodzinie wychowuje się nasze dziecko? Czy jest w niej miłość, zrozumienie, szacunek i najważniejsze szczęście. Mówi się, że osoby - dzieci szczęśliwe w swoim życiu nie będą miały powodu aby skorzystać ze środków, które mają wspomóc zapomnienie przykrych chwil. Bo najczęstszym powodem sięgania do nich jest smutek, samotność, czy problemy wynikłe z codziennych sytuacji. Zastanówmy się jakiego rzędu problemy mogą mieć dzieci by skłoniły się do zrobienia tak niebezpiecznego kroku jakim jest ucieczka w używki. Podzielmy je na zewnętrzne, czyli szkoła, nauka, koledzy w szkole, na podwórku, sytuacja w domu i na te wewnętrzne, które są odczuwalne przez dziecko, jego zrozumienie, wysłuchanie, pocieszenie, wsparcie, wspólne uczestniczenie w podjęciu działania na złą sytuacje. Możemy również dodać uczucia, miłości, szacunek i potrzeba przytulenia by poczuło się bezpiecznie. Zapewne każdy z nas może dopatrzeć się jeszcze innych przyczyn powodujących, że dzieci siegają po środki odurzające, gdyż to ma ogromny związek z zachowaniem się rodziców i ich stanowiskiem jakie zajmują w tej kwestii. Nasze przyzwyczajenia i nawyki mogą stać się dla dziecka bodźcem do naśladowania i odważniejszym ruchem w tą stronę. Tak więc do nas dorosłych należy w pierwszej kolejności spojrzenie na siebie i zwrócenie uwagi jaki jest mój własny stosunek do alkoholu, papiersów czy narkotyków, a dopiero później podjęcie pouczania i kierowania własnymi dziećmi. Zrozumienie powagi problemu pomoże nam zająć odpowiednie stanowisko w tej sprawie względem dziecka. Jeśli sami dajemy powody do tego iż picie czy palenie jest dla nas wyzwoleniem na lepsze jutro to nie bądźmy zdziwieni, że nasze dzieci równie lekko będą do tego podchodzić.  

Bycie modnym i popularnym


Używkom przypisuje się również etykietkę bierzesz, używasz jesteś na topie, jesteś modnym. Takie wyrażenia bardzo przemawiają do dorastających dzieci. Pamiętajmy, że one wlaczą o swoją pozycję w grupie. Już nie same ubrania, ogdrywają taką rolę w życiu nastolatków, ale fakt zachowania się, dominacji, silniejszej wypowiedzi, a to często wiąże się z używaniem środków, które zdopingują go do tego. Przynależenie do grupy równieśników mającej wpływy w szkole jest równoznaczne byciem takim jako oni. Jeśli w grupie są prowoderzy używek to w szybki sposób i nasze dziecko wyciagnie po to rękę nie chcąc być innym, zwłaszcza jeśli na przebywaniu w tej grupie bardzo mu zależy. Wspominijmy aspekt dorastania, to nie jest łatwy okres w życiu dziecka. Wiele się dokonuje zmian w jego wyglądzie, sposobie wyrażania siebie, ukierunkowywania własnych zainteresowań, rodzaju słuchanej muzyki, stylowego ubierania się, strzyżenia włosów czy ich zabarwienie. Gdybyśmy zaczęli zastanawiać się głębiej to są naprawdę poważne zmiany jakie mają miejsce w życiu dziecka. A teraz nasz stosunek i zaangażowanie w te sprawy wspomagają by nasze dorastające dziecko dokonywało właściwych wyborów. Czy tylko my, znajdujemy na to czas? Nastolatkowi nie wiele czasem potrzeba, aby poszło nie tą drogą co potrzeba dlatego czujność rodziców i umiejętny kontakt z dzieckiem jest tu kluczem do sukcesu. Kiedy dziecko dojrzewa zmienia się również jego samoocena, wartościowanie siebie, gdy jako rodzic zauważymy niepokojące zachowania, możemy śmiało wkroczyć do akcji. Nie bójmy się rozmów, nie odtrącajmy naszych pociech kiedy proszą o chwile uwagi. Właśnie praca i bieg za funtem jest jednym z powodów, że dzieciaki sięgają po uzależniacze. Szukają w nich nie tylko pocieszenia, ale dowartościowania samych siebie. To wtedy będą zrozumiani wśrod kolegów, to koledzy staną się przewodnikiem, a narkotyki czy alkohol wyznacznikiem wartości człowieka. Stąd też zagwarantujmy naszym dzieciom, żeby miały solidny, ugruntowany system wartości, wiedzę na temat tego co jest dobre, a co jest złe. Powinniśmy dbać o to, żeby te podstawowe potrzeby naszego dziecka były zaspokojone. Wzmacnianie poczucia własnej wartości dziecka będzie wyznacznikiem dobrej drogi jaką chcemy aby podążało. I nawet kiedy zetknie się z używakmi, będzie umiało ocenić tę sytuację w sposób racjonalny.


Miłość, szczęście, bezpieczeństwo...


W domu rodzinnym powinny realizować się określenia postępowania względem pokus życia. Szeroko pojmowana wiedza na te tematy stanie się dla dziecka powszechnym aspektem życia z którym będzie potrafiło sobie poradzić. Okazywanie miłości pobudza w dziecku bliskość, otwarcie się. Postarajmy się żeby uczucie dziecka nie było kupowane drogimi zabawkami czy markowymi ubraniami, a zdobywane naturalnie, spontanicznie. Tylko taką metodą dziecko będzie żyło w przekonaniu, że oduczwanie i okazywanie uczucia to coś bardzo wyjątkowego, ważnego i cennego dla drugiego człowieka. Stańmy się dla naszych dzieci czymś więcej nie tylko mamą i tatą, ale też przyjacielem, do którego będą mogli przyjść nawet z najdrobniejszym problemem. U którego zawsze znajdą wsparcie i zrozumienie, na którym zawsze mogą polegać. Te wartości przekazane taką drogą naszemu dziecku dadzą mu odpowiedź kim i czym jest przyjaciel i przyjaźń z nim. Oczywistym argumentem jest tutaj partnerstwo między dzieckiem a rodzicem. Ponieważ my również możemy się zwrócić do dziecka o sugstie, czy radę na nasze codzienne zmagania. Tym samym damy mu odczuć jego ważność dla nas i fakt, że my go też potrzebujemy. Oprócz tego zadbajmy o bezpieczeństwo, ale nie tylko o to zewnętrzne stwierdzenie, lecz także w relacjach pomiędzy nami. Dziecko powinno czuć się całkowicie bezpieczne z nami. Tylko wtedy bez zastanowienia się opowie nam o swoich problemach, wahaniach. Zapewnienie bezpieczeństwa nastolatkowi zmniejszy ryzyko uciekania przed własnymi lękami w nierzeczywiste światy. Dajemy mu pewność, że nigdy nie zostanie przez nas odrzucone czy wyśmiane a tym samym zwiększamy zainteresowanie nim i chęcią wsparcia czy pomocy. Rodzice są tymi, którzy budują, kształtują lepią niczym z gliny postać małego człowieka. Jeśli nawet stosujemy rygorystyczny styl wychowania, negujemy w sposób surowy niepoprawne zachowania dziecka to tym samym nigdy nie możemy dać odczuć naszemu dziecku, że już nie jest naszym dzieckiem. Ono powinno a nawet musi być zawsze akceptowane, kochane i przede wszystkim bezwzględnie chciane. I w końcowej fazie tego procesu nie można tu zapomnieć o najważniejszej wartości dla człowieka, młodego człowieka jakim jest zdrowie. Szacunek do własnego ciała, własnej fizyczności to są podstawy zdrowego życia. Od dorosłych, dziecko nauczy się, że jest potrzeba aby uprawiać jakiś sport, mieć swoje hobby, prowadzić zdrowy styl odżywiania się i tutaj zaznaczmy nie używania narkotyków, palenia papierosów, spożywania nadmiernie alkoholu. Dlatego cokolwiek byśmy mówili do swoich dzieci a sami robili zupełnie inaczej to pamiętajmy nie idzie to w parze z jego prawidłowym ukierunkowaniem. Tylko żyjąc w taki sposób do jakiego chcemy przekonać dziecko, możemy je skutecznie wychowywać. A zatem jeśli chcemy, aby nasze dziecko nie paliło papierosów, sami nie palmy, jeśli chcemy aby nasze dziecko nie nadużywało alkoholu, nie pijmy, gdyż ono w ferworze zabawy oprócz alkoholu może sięgnąć właśnie dalej po narkotyki. Nasza powściągliwość, przykład, czy użyjmy tutaj 'wzór' stanie się zapewnieniem, że wychowujemy dorastające dzieciaki ze spokojem, który daje im poczucie, że dom, rodzice to nie tylko puste słowa, ale prawdziwość uczuć, bezpieczeństwo i fakt, że mogą zawsze wrócić do domu bez strachu, że rodzice na nich czekają.


Nie dajmy się zwieść pozorom


Naszej czujności nic nie powinno uśpić. Zapewnienia dziecka traktujmy poważnie i rozważnie. Dajmy mu poczucie pewności, wykazując dociekliwość. Jeżeli mamy swoje podejrzenia, że już miał miejsce incydent spróbowania jakiegokolwiek ze środków, wykarzmy się delikatnością ale i szybkością w działaniu zapobiegawczym. Obserwujmy zachowanie nastolatka, jego wypowiadanie się, a także poprzez rozmowę sprawdzajmy czy mówi prawdę. Najczęściej uciekają się do wymówek, czy kłamstw. Sprawdzajmy poziom nauki, uczęszczania do szkoły, a także czasu pozalekcyjnego. Gdzie i z kim wychodzi, starajmy się dowiedzieć jak najwięcej o jego znajomych, grupie w jakiej przebywa. W sumie najprostszym sprawdzeniem przekonania się czy nasze dziecko dla przykładu: zażywa narkotyki jest zlecenie badania moczu. Na picie alkoholu mamy ułatwioną wersje gdyż samo zachowanie, oddech wskazuje nam, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego. Palenie papierosów będzie szybciej do wykrycia jeśli sami nie jesteśmy palaczami wówczas wszelkie zabezpieczenia używane przez dziecko jak odświeżacz, czy guma miętowa z czasem przestaną działać. Nasza interwencja powinna być natychmiastowa i równoznaczna z działaniem. Nie możemy z nim negocjować i wysłuchiwać zepewnień o poprawie, bo z doświadczenia wiemy, że to nie ma przełożenia w rzeczywistości. Dlatego konkrety drodzy rodzice się liczą. Jeśli to początek to być może uda się stłumić problem w zalążku, jednak jeśli to coś zaawansowanego to skorzystajmy z profesjonalnej pomocy, nie zaszkodzi a na pewno wspomorze naszą walkę. Otoczmy dziecko wsparciem i zaufaniem bo widocznie gdzieś po drodze wychowywania może zagubiło się parę istotnych kwestii. Nie będzie za późno, jeśli w porę zaaregujemy. I przede wszystkim nie bójmy się tej poważnej rozmowy z naszym dzieckiem, o tym problemie, bo w końcu ratujemy własne dziecko to któremu daliśmy życie. Przecież nie pozwolimy aby to 'coś' nam je odebrało na zawsze.


Jeszcze nie jest za późno


Kochamy swoje dzieci, daliśmy im życie by były naszą miłością i radością życia. Często nawet poświęcamy tak wiele aby je mieć. Dlatego tym bardziej nie pozwólmy, aby ten świat w którym żyjemy tak łatwo zabierał na to co najcenniejsze, czyli życie dziecka.

Autor:Ella Porawska

0 comments:

Prześlij komentarz