piątek, 19 kwietnia 2013

Biegnę, by pomóc


W najbliższą niedzielę w The Virgin London Marathon 2013, pobiegnie Polka, Aneta Futoma z Southampton, a jak ujawnia w wywiadzie z Tomaszem Dyl, biegnie, by pomóc podopiecznym lokalnej fundacji, Rose Road Association z Southampton.

Co sprawiło, że zechciałaś uczestniczyć w maratonie?
Zaczęłam biegać 4 lata temu, zawsze lubiłam sport, wyzwania, pokonywanie samej siebie, a także udowodnić sobie, że potrafię to zrobić.
Bardzo chciałam pobiec dla fundacji i pomóc innym. Początkowo zaczynałam od bardzo krótkich dystansów, ważne jednak było dla mnie, aby biegać regularnie i coraz dłuższe odcinki z czasem, przychodziły łatwiej. Bardzo mi się spodobało bieganie w ramach Race For Life oraz Clarendon half – marathon. Starałam się brać udział w każdym organizowanym biegu i zdobywać doświadczenie. Już kilka razy próbowałam uczestniczyć w londyńskim maratonie, jednak nie jest to łatwe, aby się dostać i moja aplikacja była zawsze odrzucana. Tym razem szczęście się do mnie uśmiechneło i udało mi się wraz z Rose Road dostać miejsce w tegorocznym The Virgin London Marathon 2013, który odbędzie się w tym tygodniu – 21 kwietnia. 

Czy brałaś udział w jakiś innych akcjach charytatywnych?
Od zawsze chciałam pomagać innym. Brałam kilkukrotnie udział w Race For Life, wspierając i zbierając fundusze na rzecz Cancer Research UK, ponieważ jest to ważne, aby wspierać takie inicjatywy.

Jak idą przygotowania do The Virgin London Marathon 2013?
Początkowo biegałam z Runners Club przy LA Fitness w Southampton, od kilku miesięcy przygotowuje się na podstawie rad i treningu opracowanego przez Runners World specjalnie pod kątem maratonu. Biegam trzy krótsze dystanse (od 5 do 7 mil) w ciągu tygodnia, a w niedziele biegnę dłuższy dystans (od 10 do 18 mil), stopniowo zwiększając odległości. Biegam w Bournemouth wzdłuż plaży, gdzie motywujące jest widząc wielu innych biegaczy, w różnym wieku.

Spośród wielu fundacji, wybrałaś Rose Road, dlaczego?
Dlatego, że jest to fundacja pomagająca niepełnosprawnym dzieciom i młodzieży, opiekując się nimi od urodzenia. Między innymi opiekują się także polskimi dziećmi z Southampton i Bournemouth. Wszyscy ich podopieczni wymagają stałej i kompleksowej opieki 24 godziny na dobę, co pociąga za sobą spore koszty.

Ile planujesz zebrać na rzecz Rose Road Association?
Postawiłam sobie za cel zebrać £1.500. Aczkolwiek byłoby świetnie gdyby udało mi się zebrać więcej.

Jak można Cię wesprzeć?
Jest to bardzo dobrze zorganizowane, mam konto na www.justgiving.com/Aneta-Futoma, na tej stronie aktualizuje informacje i bieżące postępy moich przygotowań, można tu również robić wpłaty, które idą bezpośrednio na konto fundacji. Nie ma minimalnej wpłaty i każdy funt się liczy. Serdecznie zapraszam do kibicowania, wspierania i wpłat na konto fundacji.

A jakie masz plany po londyńskim maratonie? 

Po maratonie planuje założyć Klub Biegaczy w Bournemouth, gdzie będę biegała 2 – 3 razy w tygodniu i byłoby fantastycznie, gdyby udało mi się zachęcić entuzjazmem do biegania.  Być może wszyscy pobiegniemy w maratonie w Bournemouth pod koniec tego roku, w październiku. Serdecznie zapraszam! Gdyby ktoś chciał do mnie dołączyć, proszę o maila aneta.futoma@hotmail.com.

Powodzenia w najbliższą niedzielę
Nie dziękuję!

Autor: Tomasz Dyl

0 comments:

Prześlij komentarz